Image of scary apocalypse night disaster nuclear war generative Ai.

Wojna a Polska

Staliśmy się wrogiem Ukraińców podczas powstania Chmiel-nickiego w XVII w. Zostali oni przyjaciółmi Rosjan. Było, minęło… Ukraińcy wspierali rozbiory Rzeczpospolitej. II RP prze-śladowała inkorporowaną przez siebie część sąsiedniego na-rodu, ten zaś współpracował z niemieckim okupantem Polski, a po II wojnie rozwinął z nami walki partyzanckie. Odwetem było po wojnie wysiedlenie Ukraińców z ich macierzystych ziem na Zachód. Po 1989 r. Polska wsparła niepodległe państwo ze stolicą w Kijowie i ze Lwowem w swoich granicach. Erupcja miłości nastąpiła po wybuchu wojny rosyjsko-ukraińskiej. Utrwala ona wrogość Kremla do Warszawy. Osobliwe są jednak ekonomiczne realia tych zmagań. Do bu-rzenia pojedynczych mieszkań w Kijowie i zabijania kilku ludzi Moskwa używa rakiet Iskander. Wcześniej cele te osiągano za pomocą pocisku do armat lub kuli karabinowej – kilkaset, a nawet kilka tysięcy razy tańszych środków. Państwo rosyjskie podraża swą agresję, podczas gdy Zachód karze ją za to dolegliwymi sankcjami gospodarczymi. Do czego to prowadzi? Albo do wycofania się Putina z zajmowania Ukrainy, albo do wmonto-wania w rakiety ładunków nuklearnych, które zapewnią Iskanderom opłacalność. A wtedy biada także Polsce. Strach myśleć, co się zdarzy. Szczególnie że NATO nawet nie grozi atomowym odwetem, który byłby dla Kremla hamul-cem, ale adekwatna odpowiedź paktu groziłaby zagładą Ukra-iny i Polski. Po upadku ZSRR Ukraina zrezygnowała bowiem ze swojej broni nuklearnej, a Polska jej nie ma i nie bę-dzie miała. Europa ani NATO nie zagrożą Rosji atomami, gdyż nie chcą być kurą, która sama wskakuje do rosołu. W tych okoliczno-ściach Iskandery są dla Moskwy nieopłacalne. 3 drogie ra-kiety, żeby zburzyć 3 średniej wielkości domy w dzielnicy Browary na przedmieściach Kijowa… Wszczynanie wojny atomowej krótkodystansową bronią nukle-arną też się Rosji nie opłaca ze względu na odwet NATO lub choćby tylko Anglii i Francji, które mają jądra, ale nie wierzą w przystąpienie USA do tak ograniczonych walk. Przyszłością wojny będzie więc wojna konwencjonalna. Ile lat może trwać? Sporo. Wystarczająco długo, żeby Polacy w Polsce i Ukraińcy w Polsce nauczyli się żyć w strefie walk.

Add a Comment